Pokazywanie postów oznaczonych etykietą graffiti. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą graffiti. Pokaż wszystkie posty

sobota, 28 kwietnia 2012

Podwórko Sztuki - Galeria Biała Lublin




Piotr Wysocki - Podwórko sztuki 
Ilona Oszust i Łukasz Kowal - Graffiti
Rafał Czępiński - Drogowskaz
Jan Gryka - China plastic is fantastic
Tomasz Bielak - Nie wierzę tabletkom
Krzysztof Bryła - Obrazy
Michał Stachyra - Przeskakujący
Jadwiga Sawicka - Zapomnij
Twożywo - Barbarzyństwo życia/cywilizacja śmierci
Jan Gryka i Piotr Wysocki - Biała historia
Jarosław Koziara - Karuzela




czwartek, 26 kwietnia 2012

3fala w kwestii GMO

24 kwietnia 20012 r. w ramach trasy Genetycznie Molestowane Organizmy odbyła się akcja malowania muralu o tematyce GMO. Przy ul M. Jaremy spotkali się polscy i brytyjscy artyści uliczni (Lorentz, Sindi, 3fala.art.pl, Impas, Konrad Turaja, Krzysztof Kokoryna, duchem - NeSpoon), by przestawić swoją wizję niebezpieczeństwa jakie kryje w sobie rozpowszechnienie genetycznie modyfikowanej żywności. Logo projektu to znany symbol biohazard, w tej odsłonie widzimy go na czerwonym talerzu. Powstał interesujący mural, który ma przyciągać uwagę mieszkańców Krakowa. Jak mówi twórca projektu Dariusz Paczkowski, Klamra.org - robimy to, aby dotrzeć do ludzi w wielkich miastach, aby ich przekonać, że także w ich interesie jest dbałość o żywność ekologiczną, bo wszyscy jesteśmy konsumentami. - Trasa przebiega w wielu miastach i ma charakter otwarty. Na apel organizatorów zgłaszają się kolejne miasta, w których na legalnych murach powstaną graffiti na ten temat. Ten sposób przekazywania informacji ma - zdaniem zaangażowanych społecznie artystów - przyciągnąć uwagę osób normalnie nieinteresujących się sprawami ekologii.

Akcję na terenie całego kraju organizuje szereg podmiotów, są to: Koalicja POLSKA WOLNA OD GMO, Międzynarodowa Koalicja dla Ochrony Polskiej Wsi -ICPPC, KRK locartor, Owoce i Warzywa, GMO to Nie To, Stop GMO w Polsce, Zielony Instytut, Fundacja Ekorozwoju, Fundacja Ekologiczna Arka, Greenpeace Polska, Fundacja KLAMRA.


Zdjęcia: Tomasz Cichocki









poniedziałek, 27 grudnia 2010

Banksy i jego "Exit through the Gift Shop" czyli czym jest sztuka, a czym nie powinna być...



Tak o tym artyście pisze The Guardian:

He is Britain's newest national treasure: but he presumably won't be accepting a TV viewers' award from Ant and Dec any time soon, or making libertarian interventions in the smoking debate, or writing an annual Christmas Diary for the London Review of Books or posing alongside his mum with his CBE outside Buckingham Palace in his grey topper and chimp mask. Perhaps his mum would have to wear a chimp mask as well. Street artist, situationist and public-space japester Banksy is famed for his snogging coppers, simpering apes and for debunking Israel's new West Bank barrier with graffiti. Now he takes his career of radical cheek into the cinema with a wacky new "documentary", being shown this week in the director's own pop-up cinema in an underpass in London's Waterloo before moving on to more conventional locations. cdn...


No właśnie. Obejrzałem i podziwiam niniejszym. Ale co najważniejsze, dowiadujemy się jak działają społeczeństwa w relacji do współczesnej sztuki. Gdzie kończy się sztuka, a zaczyna fałsz. Warto sobie odpowiedzieć na to pytanie, aby nie bezrefleksyjnie spoglądać choćby na zawartość tego bloga - ale wyłącznie po obejrzeniu obrazu Banksy'ego.



A oto inne dzieło.....


Tak o tym "arcydziele" (autorstwa bohatera filmu Banksy'ego) wyraził się Banksy: like a person with a short attention span flicking through a 900 channel cable box.

Very true!!!

poniedziałek, 12 kwietnia 2010

Artistas Anónimos [ESCIF]



Kolejna odsłona hiszpańskiego STREET ARTu. Najbardziej znany graficiarz z Walencji zwany ESCIF to artysta pełną gębą. Niepowtarzalny wygląd jego dziwnych postaci nie pozwala pomylić tej kreski z żadną inną. Na prywatny użytek nazwałem go z hiszpańska: Señor Conspiracion!




















piątek, 9 kwietnia 2010

Artistas Anónimos [Julieta]

Podróżując po Hiszpanii natknąłem się na przepięknej urody graffiti niejakiej Juliety. Wciągnęła mnie ta inspirowana wschodem kreska. Snułem się w poszukiwaniu kolejnych jej murali i oto co udało mi się sfotografować. Niewiele wiadomo o tej artystce ulicznej. W Centre del Carme w Walencji znalazłem pracę Juliety wykonaną na zamówienie w ramach wystawy twórców pochodzących z tego miasta [ostatnia fotka]. Fajnie było podążać jej śladami.